Branża: Hotelarstwo i turystyka

Marketing hotelowy i turystyczny

Mniej prowizji dla portali, więcej rezerwacji przez Twoją stronę

Gość często znajduje obiekt w Google, a rezerwuje na portalu, bo tam szybciej sprawdzi cenę i opinie. Pokazujemy, jak wygrać ten moment: spójną ceną, konkretnym powodem do rezerwacji bezpośredniej i silnikiem rezerwacji, który działa na telefonie.

Wyzwania branży

Co najczęściej blokuje wzrost

01

Prowizja za gości, którzy szukali Cię po nazwie

Gość wpisuje nazwę obiektu, klika reklamę portalu albo jego cenę w panelu hotelowym nad Twoją stroną i rezerwuje tam. Płacisz prowizję za klienta, który już był Twój.

02

Silnik rezerwacji, który gubi gości na telefonie

Opłaty doliczane w ostatnim kroku, minimalna liczba nocy ujawniona dopiero po wyborze dat, brak BLIK. Gość wraca do aplikacji portalu, gdzie płaci jednym dotknięciem.

03

Rabaty zamiast pakietów poza sezonem

Obniżka zmniejsza przychód z każdej doby, uczy stałych gości czekać na promocję i zwykle trzeba ją powtórzyć na portalu. Pakiet z tanimi dla Ciebie dodatkami wypełnia termin bez psucia ceny.

04

Reklama, która nie widzi rezerwacji

Zewnętrzny silnik nie przekazuje rezerwacji do Google Ads ani analityki, więc kampania uczy się przyprowadzać tanie kliknięcia, a budżet trafia tam, gdzie łatwo kliknąć, a nie zarezerwować.

Jak to robimy

Działania dopasowane do branży

Widoczność na frazy z cechą obiektu

Osobne strony pokoi, pakietów i cech, o które gość pyta wprost: „pensjonat z psem”, „hotel ze SPA dla par”, „sala konferencyjna na 40 osób”. Do tego wizytówka Google z aktualnymi zdjęciami i udogodnieniami.

Kampanie rozliczane rezerwacjami

Google Ads i Meta Ads ze śledzeniem rezerwacji z silnika. Koszt pozyskania doby porównujemy z prowizją portalu, a kampanie na terminy już wyprzedane wstrzymujemy.

Strona i silnik, które wygrywają porównanie z portalem

Cena końcowa widoczna od razu, powód rezerwacji bezpośredniej przy cenie, jasne warunki anulacji, płatności mobilne i opinie z Google oraz portali zamiast wybranych cytatów.

Baza gości i opinie

Zgody zbierane przy meldunku, wiadomość z dodatkami przed przyjazdem, prośba o opinię po wyjeździe i oferta na inny sezon dopasowana do celu pobytu.

Obiekt noclegowy nie traci pieniędzy na tym, że jest na Booking.com. Traci je wtedy, gdy płaci portalowi prowizję za gościa, który szukał go po nazwie, albo gdy gość dochodzi do silnika rezerwacji na stronie i rezygnuje, bo nie widzi ceny końcowej. Obie straty da się policzyć i obie da się ograniczyć bez wypisywania się z portali.

Rezerwacja przez portal czy bezpośrednia: ile zostaje Ci z jednej doby

Obłożenie mówi, ile pokoi było zajętych, ale nie mówi, ile na nich zarobiłeś. Dwie doby sprzedane za tę samą cenę dają różny przychód netto zależnie od kanału. Dlatego rachunek prowadzi się na poziomie doby hotelowej, czyli jednego pokoju na jedną noc, osobno dla każdego kanału.

Wzór: Przychód netto z doby z portalu = cena dla gościa − prowizja − koszt programów promocyjnych portalu (rabaty dla członków, płatne wyróżnienia) − opłata za obsługę płatności. Przychód netto z doby bezpośredniej = cena dla gościa − koszt pozyskania na dobę − koszt płatności online − koszt dodatku dla gościa. Koszt pozyskania na dobę = wydatki na kampanie ÷ (rezerwacje z kampanii × średnia liczba nocy).

Przykład obliczeniowy (liczby hipotetyczne, podstaw własne): Pokój dwuosobowy za 400 zł. Portal: prowizja 17% (68 zł) i 2% za obsługę płatności (8 zł), zostaje 324 zł. Rezerwacja bezpośrednia: kampanie kosztowały 25 zł w przeliczeniu na dobę, płatność online 1,5% (6 zł), zostaje 369 zł. Różnica wynosi 45 zł na każdej dobie i tyle możesz przeznaczyć na korzyść dla gościa, nie schodząc poniżej wyniku z portalu. Przy 500 dobach sprzedanych w miesiącu przesunięcie co piątej z portalu do kanału bezpośredniego daje 100 × 45 zł = 4500 zł więcej przy identycznym obłożeniu.

Z tego rachunku wynikają trzy reguły.

  • Sufit kosztu reklamy. Sensowny koszt pozyskania doby to najwyżej tyle, ile portal zabiera z tej samej doby, minus koszt Twojej płatności. W przykładzie około 70 zł, więc kampania za 25 zł na dobę jest tania, nawet jeśli kliknięcie kosztuje kilka złotych.
  • Programy portalu kosztują podwójnie. Rabat dla zalogowanych członków programu lojalnościowego finansujesz Ty, a ci goście widzą na portalu cenę niższą niż u Ciebie. W terminach, które i tak się sprzedają, to czysta strata marży.
  • Nie każdy gość powinien przejść do Ciebie. Portal przyprowadza ludzi, którzy o Tobie nie słyszeli, i wypełnia terminy, których sam nie sprzedasz. Zacznij od gości powracających i tych, którzy wpisują nazwę obiektu w Google.

Dlaczego gość znajduje Cię w Google, a rezerwuje na portalu

Typowa ścieżka: ktoś widzi obiekt w Mapach albo na Instagramie, wchodzi na stronę, po czym otwiera aplikację portalu, żeby sprawdzić cenę i opinie. Ten moment porównania rozstrzyga, gdzie trafi prowizja. Portal zwykle go wygrywa, bo gość ma tam zapisaną kartę, od razu widzi cenę końcową i „bezpłatne odwołanie” oraz ufa opiniom, których nie wybierał właściciel.

Strona wygrywa, gdy:

  • cena za ten sam pokój i warunki jest taka sama albo niższa, nigdy wyższa (gość, który zobaczy u Ciebie 420 zł, a w aplikacji 400 zł, nie wróci); zanim zejdziesz poniżej ceny z portalu, sprawdź w umowie zapisy o parytecie cen, a przy wątpliwościach zapytaj prawnika;
  • powód rezerwacji bezpośredniej stoi przy cenie, nie w zakładce: „gwarancja najlepszej ceny” nic nie mówi, „śniadanie dla dwojga w cenie przy rezerwacji na stronie” mówi;
  • silnik pokazuje ceny po dwóch dotknięciach i przyjmuje BLIK;
  • warunki anulacji mieszczą się w jednym zdaniu z datą bezpłatnego odwołania;
  • opinie pochodzą z zewnątrz: ocena z Google i z portalu z liczbą opinii i linkiem, nie trzy cytaty bez podpisu.

Korzyść rezerwacji bezpośredniej dobrana do rodzaju obiektu

Dobry dodatek ma dla gościa wysoką wartość, a Ciebie kosztuje niewiele ponad to, co i tak ponosisz.

Rodzaj obiektuKorzyść przy rezerwacji na stronieKoszt dla obiektuNa co uważać
Hotel miejskiWymeldowanie do 14:00, parking w cenieniskiPóźne wymeldowanie „w miarę dostępności”, bo rano pokój może być potrzebny
Pensjonat w górachBezpłatna zmiana terminu do 3 dni przed przyjazdemniskiZapisz jasno, ile razy i na jakie terminy można zmienić
Apartamenty nad morzemMiejsce parkingowe, wcześniejsze zameldowanie przy wolnym apartamencieśredniW szczycie miejsc brakuje; policz, ile przyniosłoby sprzedane osobno
Hotel ze SPAWejście do strefy SPA rano, zabieg w niższej cenieniskiNie oddawaj godzin, w których strefa jest pełna
Obiekt przyjazny psomBrak opłaty za psa, legowisko i miski w pokojuniskiRegulamin i ewentualna kaucja widoczne przed rezerwacją
AgroturystykaKosz lokalnych produktów, odbiór z dworcaśredniDodatek musi być wykonalny w szczycie, gdy brakuje rąk do pracy

Test tajemniczego gościa w 15 minut

  1. Na telefonie, w oknie prywatnym, wpisz nazwę obiektu i miejscowość. Zapisz, co jest nad Twoją stroną: reklamy portali, panel z cenami.
  2. Wybierz termin za trzy tygodnie, dwie noce, dwie osoby. Sprawdź cenę na portalu jako niezalogowany i zalogowany gość oraz u siebie.
  3. Na swojej stronie zmierz czas i liczbę dotknięć do zobaczenia ceny końcowej.
  4. Sprawdź, czy opłata miejscowa, sprzątanie i opłata za zwierzę są w cenie od początku.
  5. Dojdź do płatności i zapisz dostępne metody.
  6. Porównaj zdjęcia na stronie, w wizytówce i na portalu: te same pokoje, stan po ostatnim remoncie?
  7. Bez przewijania szukaj powodu, by zarezerwować u Ciebie. Jeśli go nie widzisz, gość też go nie zobaczy.

Silnik rezerwacji na telefonie: co gość musi zobaczyć w pierwszych 10 sekundach

Sprawdź w analityce, jaka część wejść pochodzi z telefonów. Jeśli większość, każdą zmianę testuj najpierw na telefonie. To tutaj ruch, za który już zapłaciłeś, zwykle kończy się na kalendarzu albo formularzu.

Co sprawdzićJak wygląda dobrzeTypowy błądPriorytet
Wybór dat i liczby gościNa pierwszym ekranie, bez przewijaniaPrzycisk „Rezerwuj” prowadzi do opisu, kalendarz jest dopiero niżejwysoki
Cena końcowaKwota z opłatami widoczna przy wyborze pokojuOpłaty doliczane w ostatnim krokuwysoki
Ograniczenia pobytuMinimalna liczba nocy podana przy kalendarzuKomunikat „brak dostępności” bez informacji, że wymagane są 3 nocewysoki
PłatnośćBLIK, Google Pay, Apple Pay, kartaTylko przelew tradycyjnywysoki
Zdjęcia pokojuTen konkretny pokój, łazienka, widok z oknaTe same zdjęcia hotelu przy każdym pokojuśredni
AnulacjaJedno zdanie z datą bezpłatnego odwołaniaOdnośnik do regulaminu w PDFśredni
Liczba krokówPokój, dane, płatnośćObowiązkowe konto, pola „firma” i „fax” jako wymaganeśredni
JęzykStrona i silnik w języku głównego rynku gościStrona po polsku, silnik po angielskuzależy od rynku

Jak policzyć, na którym kroku uciekają rezerwacje

Rozpisz lejek: wejścia na stronę, wyszukania dostępności (gość wybrał daty), wybór pokoju, formularz danych, płatność, potwierdzenie. Porzucenie na kroku = 1 − (liczba osób w następnym kroku ÷ liczba osób w danym kroku). Dane bierzesz z raportów silnika i z analityki, o ile silnik przekazuje do niej zdarzenia. Gdzie lejek się urywa, tam szukaj przyczyny:

  • Dużo wejść, mało wyszukań. Kalendarz jest schowany albo strona nie daje powodu, żeby sprawdzić termin.
  • Dużo wyszukań, mało wyborów pokoju. Brak dostępności, ograniczenie długości pobytu albo cena wyższa, niż gość się spodziewał. Jeśli silnik ma raport wyszukań bez wyników, masz gotową listę terminów, na które jest popyt.
  • Odpadanie na formularzu. Za dużo pól, wymóg konta albo opłaty, które pojawiają się dopiero teraz.
  • Odpadanie na płatności. Brak wygodnej metody, pełna przedpłata bez wyjaśnienia albo bramka, która nie działa na telefonie. Raz w miesiącu zrób sam rezerwację testową i ją anuluj.

Jeśli nie masz czasu rozebrać lejka sam, zrób to w ramach optymalizacji konwersji, zanim dołożysz budżetu na reklamę.

Pozycjonowanie hotelu: frazy z cechą zamiast „hotel w [miasto]”

Na ogólne zapytanie typu „hotel Zakopane” pierwszy ekran zajmują reklamy, panel hotelowy Google z cenami portali i strony portali. Mały obiekt rzadko tam wygrywa, a gość z takiej frazy dopiero porównuje setki ofert. Frazy z cechą, jak „pensjonat z psem Szklarska Poręba” czy „sala konferencyjna na 40 osób Beskidy”, mają mniej wyszukań, ale gość wie, czego chce, a podstrona dokładnie o tym może być najlepszą odpowiedzią. Portal pokaże filtr „zwierzęta akceptowane”. Ty pokażesz regulamin, opłatę i zdjęcie terenu do spacerów.

Reguła wyboru: jeśli cecha decyduje o tym, czy gość w ogóle rozważy obiekt, zasługuje na osobną podstronę. Jeśli tylko umila pobyt, wystarczy wzmianka na stronie pokoju. Warunkami są zwykle: pies, dzieci (łóżeczko, plac zabaw, menu dziecięce), basen, SPA, dostępność dla osób z niepełnosprawnością, parking dla busa, sala, pobyt tylko dla dorosłych.

Podstrony, które powinien mieć obiekt

  • Każdy typ pokoju osobno: metraż, układ łóżek, maksymalna liczba osób, widok, piętro i winda, zdjęcie łazienki, cena „od” i przycisk sprawdzenia terminu z tym pokojem już wybranym.
  • Każdy pakiet osobno: daty obowiązywania i lista tego, co dokładnie zawiera.
  • Cechy warunkujące: pies, dzieci, konferencje, wesela, z konkretami (wymiary sali, możliwe ustawienia, przykładowe menu, regulamin).
  • Dojazd i parking: odległość od dworca, czy parking jest płatny i strzeżony, czy wjedzie bus.
  • Okolica, ale z wiedzą, której nie ma w przewodniku: którą trasę wybrać przy deszczu, gdzie zaparkować przy wyciągu przed 9:00. Artykuł „10 atrakcji regionu” konkuruje z portalami turystycznymi i niczego nie sprzedaje.

O wersjach językowych decyduj na podstawie danych: sprawdź w systemie rezerwacji, z jakich krajów przyjeżdżają goście. Jeśli istotna grupa to na przykład Niemcy albo Czesi, a strona jest tylko po polsku, rezerwują na portalu, który mówi w ich języku. Przetłumacz przynajmniej strony pokoi, cennik, dojazd i silnik, z korektą przez osobę znającą język. Taką strukturę stron budujemy przy pozycjonowaniu SEO.

Wizytówka Google hotelu i panel z cenami w wynikach wyszukiwania

Dla wielu gości wizytówka jest pierwszym kontaktem z obiektem, często przed wejściem na stronę. Sprawdź w niej:

  • kategorię główną, która dokładnie opisuje obiekt;
  • udogodnienia zaznaczone zgodnie ze stanem faktycznym (basen, parking, zwierzęta, śniadanie, Wi-Fi), bo goście filtrują po nich wyniki hotelowe;
  • zdjęcia każdego typu pokoju, łazienki, widoku, śniadania, wejścia i parkingu nocą (gość przyjeżdżający po zmroku szuka właśnie tego), wszystkie po ostatnim remoncie; przejrzyj też zdjęcia dodane przez gości;
  • link do strony z parametrami UTM, żeby w analityce odróżnić ruch z wizytówki od zwykłego wyniku wyszukiwania;
  • odpowiedzi na opinie, o których niżej.

Goście z iPhone’ami często korzystają z Apple Maps, gdzie dane obiektu uzupełnia się osobno. Opisaliśmy, jak dodać firmę do Apple Business Connect.

Wyniki hotelowe Google i bezpłatne linki rezerwacyjne

Po wpisaniu nazwy hotelu Google często pokazuje panel z cenami z różnych źródeł. Jeśli są tam ceny portali, a Twojej nie ma, gość klika w portal. W tym miejscu działają bezpłatne linki rezerwacyjne i płatne reklamy hotelowe Google; oba wymagają przekazywania cen i dostępności przez integrację, zwykle po stronie dostawcy silnika albo channel managera. Zapytaj go, czy obsługuje takie połączenie, ile kosztuje, jak często aktualizuje ceny i czy rezerwacje z tego źródła są oznaczone w raportach. Efektu nikt uczciwy nie obieca z góry. Samą wizytówkę uporządkujesz według listy powyżej sam albo w ramach pozycjonowania wizytówki Google.

Reklama na nazwę hotelu: kiedy płacić, a kiedy to wyrzucone pieniądze

Kampania na nazwę obiektu ma tanie kliknięcia i świetnie wygląda w raportach, bo łapie ludzi, którzy już Cię szukają. Pytanie brzmi: ilu z nich zarezerwowałoby bezpośrednio także bez reklamy? Jeśli nikt inny nie reklamuje się na Twoją nazwę, a Twoja strona jest pierwsza, reklama często tylko przejmuje kliknięcia z bezpłatnego wyniku. Jeśli nad Tobą stoją reklamy portali, każde kliknięcie w nie to potencjalna prowizja, a kampania na nazwę jest najtańszą ochroną.

Co widać po wpisaniu nazwy obiektuCo to oznaczaDecyzja
Reklamy portali lub pośredników nad Twoją stronąPortal przejmuje gości, którzy szukali Ciebieuruchomić kampanię na nazwę
Brak cudzych reklam, Twoja strona i wizytówka na górzeReklama dubluje bezpłatny wyniktest wyłączenia
Panel hotelowy z cenami portali, bez Twojej cenyGość porównuje ceny, a Twojej nie manajpierw integracja z Google
Ta sama nazwa nosi kilka obiektów w krajuCzęść ruchu dotyczy innych miasttylko z miejscowością, wykluczenia
Wyszukiwania nazwy z „praca” lub „opinie pracowników”To kandydaci do pracy, nie gościewykluczyć

Test wyłączenia: w okresie bez świąt i długich weekendów wstrzymaj kampanię na 3–4 tygodnie i porównaj rezerwacje bezpośrednie oraz kliknięcia z bezpłatnych wyników na nazwę (Google Search Console) z tygodniami przed testem i z tym samym okresem rok wcześniej. Jeśli rezerwacje nie spadły, a cudze reklamy się nie pojawiły, kampania była zbędna. Wyniki na nazwę sprawdzaj co tydzień, bo portal może zacząć ją licytować w każdej chwili.

Do skopiowania: wykluczające słowa kluczowe dla kampanii hotelu: praca, oferty pracy, zatrudnię, rekrutacja, kelner, kelnerka, recepcjonista, recepcjonistka, pokojowa, kucharz, staż, praktyki, sprzedam, na sprzedaż, inwestycja, nip, krs, regon, upadłość, przetarg. Dopisz nazwy innych miejscowości, jeśli Twoja nazwa nie jest unikalna. Nie wykluczaj słowa „opinie”: „[nazwa] opinie” wpisuje ktoś, kto właśnie decyduje o rezerwacji.

Segmenty gości: kto, z jakim wyprzedzeniem decyduje i co go przekonuje

Jedna reklama „Zapraszamy do naszego hotelu” do wszystkich nie działa, bo para na weekend i dział HR szukający sali na szkolenie potrzebują zupełnie innych informacji. Zasada robocza: jedna kampania to jeden segment i jedna strona docelowa.

SegmentKiedy decydujeCo przekonujeGłówny kanał
Pary na weekendKrótko przed wyjazdemZdjęcia pokoju i widoku, kolacja, późne wymeldowanie, ciszaInstagram i reklamy Meta, Google na „weekend we dwoje [region]”
Rodziny z dziećmiWakacje i ferie z dużym wyprzedzeniem, pod terminy szkolnePokoje rodzinne, wyżywienie, plac zabaw, cena za całą rodzinęGoogle na frazy „dla dzieci”, mailing do rodzin z poprzednich lat
Goście z psemJak inni, ale z twardym filtremRegulamin, wysokość opłaty, teren do spacerów, brak limitu wagiGoogle na frazy „z psem”, społeczności właścicieli psów
Firmy i integracjeZ kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, decyduje kilka osóbSzybka oferta z ceną, wymiary sali, ustawienia, dojazdGoogle na „sala konferencyjna [region]”, kontakt bezpośredni
Wesela i eventyNajwcześniej ze wszystkich, często ponad rokWolne terminy, cennik „od–do”, zdjęcia z prawdziwych przyjęć, noclegi dla gościGoogle, Instagram, portale ślubne
Pobyty długie i workationElastycznie, po sprawdzeniu warunków do pracyPrędkość internetu podana liczbą, biurko, cena za tydzień lub miesiącGoogle na „długoterminowo”, grupy tematyczne

Przy każdej rezerwacji zapisuj w systemie cel pobytu. Za rok będzie to najcenniejsza kolumna w bazie gości, bo pozwoli wysłać rodzinom ofertę na ferie, a firmom na jesienne szkolenia.

Kalendarz sezonu: kampanie planowane wstecz od szczytu

Termin startu kampanii wyznaczają Twoje dane, nie kalendarz agencji. Wyeksportuj rezerwacje z poprzedniego sezonu i policz typowe wyprzedzenie: medianę dni między datą rezerwacji a datą przyjazdu, osobno dla szczytu i poza sezonem. Start kampanii na dany termin = data przyjazdu − typowe wyprzedzenie − 2–3 tygodnie na rozruch kampanii i zaindeksowanie nowych stron.

KiedyDziałaniePo co
Zaraz po sezonieProśby o opinie, mailing „wróćcie w innym sezonie”, analiza wyprzedzenia rezerwacjiŚwieże opinie i dane do planu na następny rok
Wcześniej niż typowe wyprzedzenieWczesna rezerwacja dla bazy gości, gotowe strony pakietów i segmentówStali goście rezerwują pierwsi, nowe strony mają czas zebrać ruch z Google
Typowe wyprzedzenie minus 2–3 tygodnieStart kampanii w wyszukiwarce i remarketinguKampania musi zebrać dane, zanim gość zacznie rezerwować
4–6 tygodni przed terminemPrzegląd obłożenia, pakiety na lukiWypełnianie konkretnych terminów zamiast obniżki dla wszystkich
Ostatnie 2 tygodnieLast minute na wybrane daty, tylko dla bazy gości i remarketinguNie uczysz wszystkich czekać na okazję
Poza sezonemOferty dla firm, par i gości na dłuższe pobytySegmenty, które mogą przyjechać w tygodniu

Zasada: Pustkę w kalendarzu wypełniaj pakietem, nie rabatem. Rabat obniża przychód z każdej doby, uczy stałych gości czekać na promocję i zwykle trzeba go powtórzyć na portalu. Pakiet buduje się z dodatków, które kosztują Cię niewiele, a dla gościa mają realną wartość: późne wymeldowanie w niedzielę, wejście do SPA w godzinach małego ruchu, kolacja w restauracji, która i tak jest otwarta, rowery stojące w garażu.

Remarketing do osób, które sprawdzały daty, wymaga, by silnik przekazywał do analityki wyszukiwania z terminami. Wtedy reklama może pokazać ofertę na sprawdzany termin zamiast ogólnego „wróć do nas”. Wyklucz osoby, które już zarezerwowały, i ogranicz liczbę wyświetleń na osobę. Listy remarketingowe powstają tylko z ruchu osób, które zgodziły się na pliki cookie, więc będą mniejsze niż liczba wejść.

Baza gości i opinie: najtańsze rezerwacje, jakie dostaniesz

Gość, który już u Ciebie był, nie musi niczego porównywać. Przy rezerwacji z portalu często nie masz jednak jego prawdziwego e-maila, tylko adres zastępczy, którego nie należy używać do ofert. Gość staje się Twój przy meldunku: na karcie meldunkowej albo w formularzu przed przyjazdem dodaj pole na e-mail, pole „cel pobytu” i osobną, niezaznaczoną zgodę na oferty. Treść zgody, obowiązek informacyjny i to, które wiadomości z poniższej sekwencji wymagają zgody, ustal z prawnikiem.

Sekwencja wiadomości dla jednego pobytu:

  1. Potwierdzenie rezerwacji: wszystko, czego gość potrzebuje, bez ofert.
  2. Około tygodnia przed przyjazdem: dodatki do dokupienia (parking, kolacja, późne wymeldowanie, zabieg). Gość właśnie planuje wyjazd i chętnie dokłada.
  3. Dzień przed przyjazdem: godziny zameldowania, dojazd, kod do bramy, parking, telefon na recepcję.
  4. Dzień lub dwa po wyjeździe: podziękowanie i prośba o opinię.
  5. Przed sezonem innym niż ten, w którym gość był: oferta dopasowana do celu pobytu.

Do skopiowania: Temat: „Jak było w [nazwa obiektu]?”. Treść: „Dzień dobry, dziękujemy za pobyt w dniach [daty]. Jeśli znajdą Państwo minutę, będziemy wdzięczni za opinię w Google: [link]. Czytamy każdą, także krytyczną, bo to z nich wiemy, co poprawić. Jeśli coś podczas pobytu nie zagrało, prosimy też o odpowiedź na tę wiadomość, trafi bezpośrednio do [imię, stanowisko]. Pozdrawiamy, [podpis]”. Wysyłaj ją do wszystkich gości, bez nagród za opinię i bez wcześniejszego pytania, czy byli zadowoleni. Zasady Google zabraniają zachęcania do opinii korzyściami i proszenia o nie wyłącznie zadowolonych klientów.

Jak odpowiadać na opinie, żeby czytali je przyszli goście

Odpowiedź czyta przede wszystkim ktoś, kto dopiero wybiera nocleg. Pisz do niego, nie do autora. Odnieś się do konkretu z opinii zamiast formułki „Przykro nam, że…”. Nie ujawniaj danych gościa ani szczegółów pobytu, których sam nie podał. Jeśli coś naprawiłeś, napisz co i kiedy. Jeśli opinia mija się z prawdą, przedstaw fakty jednym spokojnym zdaniem, a zgłoszenie do usunięcia zostaw na naruszenia zasad platformy. Na pozytywne opinie też odpowiadaj, krótko i za każdym razem innymi słowami.

Do skopiowania: „Dziękujemy za szczegółową opinię. Ma Pan rację co do [konkretny problem z opinii]. [Co zmieniłeś i kiedy, np. po Pana pobycie wymieniliśmy klimatyzator w tym pokoju]. Przykro nam, że to wpłynęło na Pana wypoczynek. Jeśli zechce Pan dać nam drugą szansę, prosimy o kontakt bezpośrednio: [telefon lub e-mail], [imię i stanowisko]”. Szablon działa tylko z prawdziwym konkretem. Jeśli niczego nie zmieniłeś, nie pisz, że zmieniłeś, bo następny gość to sprawdzi.

Pomiar rezerwacji i pytania do agencji przed podpisaniem umowy

Pułapka: Silnik rezerwacji działa na domenie dostawcy albo w okienku osadzonym na stronie i nie przekazuje rezerwacji do analityki ani do Google Ads. Kampania widzi tylko kliknięcia i uczy się przyprowadzać tanie kliknięcia zamiast rezerwacji, a raporty przypisują rezerwację domenie silnika zamiast reklamie. Naprawa: zapytaj dostawcę o integrację z Google Analytics 4 i Google Ads z przekazywaniem wartości rezerwacji, ustaw pomiar między domenami i dodaj domenę silnika do wykluczonych witryn odsyłających. Jeśli silnik zapisuje identyfikator kliknięcia z reklamy, rezerwacje można importować do Google Ads jako konwersje offline. Co miesiąc porównuj liczbę rezerwacji w analityce i w silniku: duży rozjazd oznacza, że budżet jest prowadzony na ślepo.

Do comiesięcznej oceny, czy marketing zarabia, wystarczy siedem wskaźników.

WskaźnikJak liczyćCo zrobić, gdy jest zły
Udział dób bezpośrednichDoby z rezerwacji bezpośrednich ÷ wszystkie sprzedane dobyTest tajemniczego gościa: cena, panel hotelowy, reklamy portali na Twoją nazwę
Przychód netto z doby w kanaleWzór z pierwszej sekcji, osobno dla każdego kanałuOgranicz płatne programy portalu w terminach, które i tak się sprzedają
Koszt pozyskania dobyWydatki na kampanie ÷ doby z kampaniiGdy zbliża się do prowizji portalu: wytnij frazy ogólne, zostaw cechy i remarketing
Konwersja silnikaRezerwacje ÷ wyszukania dostępnościRozpisz lejek i sprawdź, na którym kroku ludzie odpadają
Wyszukania bez dostępnościRaport silnika, jeśli go udostępniaTerminy z popytem: przejrzyj ograniczenia długości pobytu i cenę
Goście powracającyGoście z co najmniej dwoma pobytami ÷ wszyscy gościeZbieranie zgód przy meldunku, mailing przed kolejnym sezonem
Zgodność pomiaruRezerwacje w analityce ÷ rezerwacje w silnikuNapraw pomiar, zanim zwiększysz budżet

Pytania, które zadaj agencji przed podpisaniem umowy

  • „Co będziecie raportować co miesiąc?” Dobra odpowiedź: rezerwacje i przychód przypisane do kampanii oraz koszt pozyskania rezerwacji lub doby. Alarm: kliknięcia, wyświetlenia i „zasięg” jako główny wynik.
  • „Na kogo będą założone konta reklamowe i analityka?” Dobra odpowiedź: na Ciebie, agencja dostaje dostęp. Alarm: konta agencji, bo po zakończeniu współpracy tracisz historię kampanii i dane.
  • „Jak połączycie się z naszym silnikiem rezerwacji?” Dobra agencja zapyta o nazwę dostawcy już na pierwszej rozmowie i opisze konkretną metodę. Alarm: „podepniemy piksel” bez sprawdzenia, czy silnik na to pozwala.
  • „Jak sprawdzicie, czy kampania na nazwę nie przejmuje rezerwacji, które i tak byłyby bezpośrednie?” Alarm: agencja nie rozumie pytania albo wlicza kampanię na nazwę do łącznego zwrotu z reklamy, co sztucznie poprawia wynik całego konta.
  • „Jak porównujecie koszt pozyskania z prowizją portalu?” Alarm: brak takiego rachunku i rozmowa wyłącznie o „tanich kliknięciach”.
  • „Co się dzieje z kampanią, gdy termin jest wyprzedany?” Dobra odpowiedź: kampanie na pełne terminy są wstrzymywane, budżet idzie na luki. Alarm: stały budżet miesięczny niezależnie od obłożenia.

Jeśli chcesz najpierw wiedzieć, ile dziś kosztuje Cię każdy kanał i czy pomiar rezerwacji w ogóle działa, zacznij od audytu marketingowego. Bez tych dwóch liczb każda dalsza decyzja budżetowa jest zgadywaniem.

Najczęstsze pytania

Zanim napiszesz do nas

Czy mogę mieć na stronie niższą cenę niż na Booking.com?

Najpierw przeczytaj umowę z portalem. Zapisy o parytecie cen i ich dopuszczalność zmieniały się w ostatnich latach, więc w razie wątpliwości zapytaj prawnika. Niezależnie od umowy cena na stronie nie może być wyższa niż na portalu za ten sam pokój i te same warunki, bo gość porównuje je w kilka sekund. W praktyce bezpieczniej działa wartość dodana niż niższa cena: śniadanie, parking, późne wymeldowanie, bezpłatna zmiana terminu. Taki dodatek kosztuje Cię mniej niż prowizja, a gość widzi konkretną różnicę.

Ile mogę wydać na reklamę, żeby rezerwacja bezpośrednia się opłacała?

Policz, ile oddajesz portalowi za jedną dobę: prowizję, opłatę za obsługę płatności i koszt programów promocyjnych. Ta kwota, pomniejszona o koszt Twojej płatności online i dodatku dla gościa, to górna granica kosztu reklamy na jedną dobę z rezerwacji bezpośredniej. Poniżej tej granicy zarabiasz więcej niż na portalu. Warunek: rezerwacje z silnika muszą być widoczne w kampanii. Bez tego znasz tylko koszt kliknięcia, a on nie mówi nic o opłacalności.

Mam pensjonat z kilkoma pokojami. Od czego zacząć przy małym budżecie?

Od rzeczy, które nie wymagają budżetu reklamowego: wizytówka Google z aktualnymi zdjęciami i udogodnieniami, cena na stronie nie wyższa niż na portalu, silnik rezerwacji sprawdzony na telefonie razem z płatnością, jeden konkretny powód rezerwacji bezpośredniej i zbieranie e-maili ze zgodą przy meldunku. Potem strony cech, które Cię wyróżniają, na przykład pobyt z psem albo cisza bez dzieci. Kampanie na ogólne frazy typu „noclegi [miejscowość]” przy małym budżecie zwykle przegrywają z portalami. Lepiej zacząć od fraz z cechą i remarketingu.

Czy warto płacić za reklamę na własną nazwę obiektu?

Zależy od tego, co widać po wpisaniu nazwy. Jeśli nad Twoją stroną pojawiają się reklamy portali lub pośredników, kampania na nazwę zwykle się opłaca: kliknięcia są tanie, a alternatywą jest prowizja. Jeśli nikt inny się nie reklamuje, a Twoja strona jest pierwsza, reklama może tylko przejmować kliknięcia z bezpłatnego wyniku. Wtedy zrób test: wyłącz kampanię na kilka tygodni poza świętami i długimi weekendami i porównaj liczbę rezerwacji bezpośrednich. W trakcie testu sprawdzaj wyniki wyszukiwania co tydzień.

Czy podłączyć obiekt do bezpłatnych linków rezerwacyjnych w Google?

Jeśli Twój silnik rezerwacji lub channel manager ma integrację z Google, zwykle warto to sprawdzić. Przy wyszukiwaniu nazwy obiektu gość często widzi ceny z kilku źródeł, a bez integracji Twojej ceny tam nie ma. Zapytaj dostawcę o koszt, częstotliwość aktualizacji cen i o to, czy rezerwacje z tego źródła są osobno oznaczone w raportach. Nie zakładaj konkretnego efektu z góry. To także miejsce, gdzie najszybciej wychodzi niespójność cen, więc najpierw uporządkuj ceny w kanałach.

Po jakim czasie nowa strona pokoju lub pakietu zacznie przyprowadzać gości z Google?

Zwykle po miesiącach, nie tygodniach, i nikt uczciwy nie poda daty. Szybciej rosną frazy z wąską cechą i nazwą miejscowości, bo konkurencja jest mniejsza. Frazy ogólne mogą nie przynieść ruchu nigdy, bo zajmują je portale i panel hotelowy Google. Dlatego strony pod sezon letni przygotowuj zimą, a nie w czerwcu. Zanim strona zacznie zbierać ruch, ten sam segment gości można obsłużyć kampanią płatną skierowaną na tę samą podstronę.

Czy mogę wysyłać oferty gościom, którzy zarezerwowali przez portal?

Adres e-mail z rezerwacji portalowej bywa adresem zastępczym, przez który korespondencja przechodzi przez portal. Używanie go do ofert może naruszać regulamin portalu i przepisy o ochronie danych. Bezpieczniej zebrać kontakt samodzielnie: przy meldunku albo w formularzu przed przyjazdem, z osobną, domyślnie niezaznaczoną zgodą na oferty. Treść zgody ustal z prawnikiem. Od tej chwili gość z portalu jest Twoim gościem i następną rezerwację może zrobić bezpośrednio, bez prowizji.

Porozmawiajmy

Porozmawiajmy o marketingu dla Twojej firmy

Umów się na bezpłatną konsultację i sprawdź, jak wygląda plan działania dopasowany do Twojej branży.