Branża: Kancelarie prawne

Marketing dla kancelarii prawnych

Mniej zapytań o darmową poradę, więcej spraw z Twojej specjalizacji

Osoba z problemem prawnym wpisuje w Google swoją sytuację, nie nazwę kancelarii, a po drodze klika w dziesiątki wyników z wzorami i forami. Pokazujemy, gdzie w tej ścieżce kancelaria traci pieniądze i czas prawników, i jak ustawić stronę, formularz oraz kampanie, żeby trafiały do niej sprawy, które chce prowadzić.

Wyzwania branży

Co najczęściej blokuje wzrost

01

Płacisz za kliknięcia osób, które chcą tylko wzoru

Bez listy wykluczeń reklama wyświetla się na „wzór pozwu o alimenty”, „bezpłatna porada prawna” czy „kodeks pracy”. Każde takie kliknięcie kosztuje tyle samo co kliknięcie przyszłego klienta, a zlecenia z niego prawie nigdy nie ma.

02

Zapytania spoza specjalizacji zjadają godziny prawnika

Formularz z jednym polem „wiadomość” ściąga sprawy z innych miast, innych dziedzin i przedawnione. Każdą trzeba przeczytać, oddzwonić i grzecznie odmówić, co przy kilku zapytaniach dziennie oznacza realną część dnia pracy.

03

Oddzwaniasz następnego dnia, klient już ma prawnika

Osoba z pilną sprawą często pisze do kilku kancelarii naraz. Przewagę ma ta, która odezwie się pierwsza z konkretnym następnym krokiem, a nie ta, która ma lepszą stronę.

04

Strona z listą dwudziestu specjalizacji

Kiedy kancelaria „zajmuje się wszystkim”, ani klient, ani wyszukiwarka nie wiedzą, w czym jest naprawdę dobra. Żadna podstrona nie odpowiada wprost na zapytanie typu „adwokat zachowek Wrocław”, więc wygrywają ją inni.

Jak to robimy

Działania dopasowane do branży

Podstrony pod rodzaje spraw, nie pod działy prawa

Zamiast „Prawo cywilne” osobne strony „Zachowek”, „Dział spadku”, „Podział majątku po rozwodzie”, każda z opisem pierwszego kontaktu, listą dokumentów i wyraźną granicą tego, czego kancelaria nie prowadzi.

Artykuły podpisane i zweryfikowane przez prawnika

Konkretna odpowiedź w pierwszym akapicie, stan prawny na dzień publikacji, autor z imienia, nazwiska i tytułu zawodowego oraz rejestr tekstów do przeglądu po każdej zmianie przepisów.

Google Ads z limitem kosztu zapytania

Osobna kampania dla każdej specjalizacji, lista wykluczeń od pierwszego dnia i stawki liczone od wartości sprawy, a nie od tego, ile kosztuje kliknięcie u konkurencji.

Wizytówka i opinie z myślą o tajemnicy zawodowej

Kategorie i godziny zgodne z tym, jak kancelaria naprawdę pracuje, prośby o opinie kierowane do wszystkich klientów i jeden szablon odpowiedzi, który niczego nie potwierdza.

Ktoś, kto rano wyjął ze skrzynki nakaz zapłaty, nie wpisuje w Google „kancelaria prawna”. Wpisuje „nakaz zapłaty co robić”, potem „sprzeciw od nakazu zapłaty wzór”, a dopiero po kwadransie czytania, gdy zrozumie, że kwota jest duża, a termin krótki, „adwokat sprawy gospodarcze Poznań”. To trzy zapytania tej samej osoby o zupełnie różnej wartości dla kancelarii i każde wymaga innej strony. Większość pieniędzy w marketingu kancelarii ucieka właśnie na tych przejściach: na kliknięciach osób, które chcą tylko wzoru, na zapytaniach spoza specjalizacji, które prawnik musi przeczytać i odrzucić, oraz na stronach, które nie mówią, czego kancelaria nie prowadzi.

Mapa spraw: kto szuka prawnika, jak pilnie i jakiej strony potrzebuje

Sprawa karna po zatrzymaniu to telefon w ciągu godzin, dział spadku to tygodnie porównywania kancelarii przez kilku członków rodziny. Strona i kampania muszą odpowiadać temu zegarowi.

Rodzaj sprawyKto szuka i w jakim staniePilnośćCzego potrzebuje na stronie
Sprawy karne (zatrzymanie, wezwanie)Rodzina zatrzymanego, często wieczorem lub w nocygodzinyTelefon na górze strony i informacja, czy ktoś odbiera poza godzinami pracy
Rozwody i alimentyJeden z małżonków, zestresowany, zależy mu na dyskrecjitygodniePrzebieg sprawy krok po kroku, dokumenty, możliwość kontaktu e-mailem
Spadki i zachowekKilka osób z rodziny, porównują, pytają o kosztyplanowaneRóżnica między drogą notarialną a sądową, lista dokumentów, zasady wynagrodzenia
OdszkodowaniaPoszkodowany lub jego bliscy, często po kontakcie z firmą odszkodowawczątygodnieJakie sprawy kancelaria przyjmuje, kto je prowadzi i na jakich zasadach się rozlicza
Prawo pracyPracownik po wypowiedzeniu albo pracodawca, dwie różne grupydniDwie osobne podstrony; dla pracownika wyraźna informacja, że termin biegnie
Spory gospodarczeWłaściciel lub zarząd po otrzymaniu pozwu albo wezwaniadniTypy sporów, branże, z którymi kancelaria pracuje, szybki kontakt telefoniczny
WindykacjaFirma z zaległymi fakturami, sprawa powtarzalnaplanowaneProces, model rozliczenia, możliwość obsługi wielu spraw naraz
NieruchomościKupujący, sprzedający, deweloper, przed podpisaniem umowytygodnieCo obejmuje weryfikacja stanu prawnego i ile trwa
Stała obsługa firmPrzedsiębiorca, który nie szuka aktywnie, tylko pyta księgowąmiesiąceZakres abonamentu, kto jest opiekunem, jak szybko odpowiadacie

Z tabeli wynikają dwie decyzje. Pierwsza: sprawy oznaczone „godziny” i „dni” to naturalne miejsce na kampanie w wyszukiwarce z numerem telefonu w reklamie, bo wygrywa ten, kto pojawi się teraz. Sprawy „planowane” i „miesiące” lepiej obsługuje SEO i polecenia, bo klient ma czas porównać. Druga decyzja: prawo pracy czy nieruchomości mają dwie strony konfliktu, które szukają innymi słowami, więc jedna wspólna podstrona nie trafia dobrze w żadną.

Osoba szukająca wzoru: klient czy koszt?

Zapytania typu „wzór pozwu o alimenty” czy „wzór odwołania od wypowiedzenia” wpisuje ktoś, kto zamierza poradzić sobie sam. W Google Ads takie zapytania prawie zawsze należy wykluczyć. W treściach organicznych mogą mieć sens, pod jednym warunkiem: artykuł daje rzetelny wzór i jednocześnie wyraźnie pokazuje, gdzie wzór przestaje wystarczać. Na przykład: „Ten wzór pasuje, jeśli drugi rodzic nie kwestionuje ojcostwa i znasz jego dochody. Jeśli pracuje za granicą, ukrywa dochody albo toczy się równolegle sprawa rozwodowa, wzór Ci nie pomoże”. Część czytelników rozpozna swoją sytuację w drugim zdaniu i to oni są Twoimi klientami. Zapytanie „prawnik od alimentów” plus miasto to już osoba gotowa do kontaktu, więc tam kierujesz budżet reklamowy.

Ile kancelaria może zapłacić za jedno zapytanie

Kliknięcia w prawnicze frazy bywają drogie, więc zanim zaakceptujesz jakąkolwiek stawkę, policz, ile jest dla Ciebie warte jedno zapytanie. Bez tego rachunku kampanię ocenia się po tym, czy „telefon dzwoni”, a to nie mówi nic o tym, czy na niej zarabiasz.

Wzór: próg opłacalności zapytania = honorarium netto w typowej sprawie × odsetek zapytań, które kończą się zleceniem. Przy tym progu pracujesz za darmo, więc realny limit to próg × część honorarium, którą akceptujesz jako koszt pozyskania sprawy. Maksymalna stawka za kliknięcie = realny limit zapytania × odsetek kliknięć, które kończą się zapytaniem.

Przykład obliczeniowy (liczby hipotetyczne, podstaw własne): Typowe honorarium netto w sprawie o podział majątku to 8 000 zł, a kancelaria akceptuje koszt pozyskania do 15% honorarium, czyli 1 200 zł na sprawę. Z 10 zapytań z reklamy 4 odpadają od razu (inny rodzaj sprawy, inne miasto, ktoś szukał darmowej porady), z pozostałych 6 zlecenie dają 2. Zlecenie daje więc 20% zapytań, a limit kosztu zapytania wynosi 1 200 zł × 20% = 240 zł. Jeśli strona zamienia w zapytanie 4 na 100 kliknięć, maksymalna stawka za kliknięcie to 240 zł × 4% = 9,60 zł. Teraz te same 10 zapytań, ale dzięki wykluczeniom i lepszemu formularzowi niekwalifikowane są tylko 2. Przy tej samej skuteczności rozmów (zlecenie z co trzeciej kwalifikowanej sprawy) z 8 kwalifikowanych powstaje około 2,7 zlecenia, czyli 27%. Limit kosztu zapytania rośnie do około 320 zł, stawka za kliknięcie do 12,80 zł, a prawnik ma dwie bezowocne rozmowy mniej na każde dziesięć zapytań.

Wniosek: najtańszym sposobem na poprawę wyniku kampanii zwykle nie jest obniżanie stawek, tylko odsianie złych zapytań, zanim do Ciebie dotrą, przez wykluczenia, przez stronę, która mówi, czego nie prowadzisz, i przez formularz. Do tego dochodzi czas: kwadrans prawnika na każde odrzucone zapytanie, kilka razy dziennie, to koszt, którego nie pokazuje żaden raport z kampanii.

Formularz kontaktowy kancelarii: pola, które kwalifikują sprawę

Formularz w kancelarii ma dwa zadania: odsiać sprawy, których nie poprowadzisz, i nie skłaniać ludzi do opisywania szczegółów sprawy w niezabezpieczonym kanale. Z RODO i tajemnicą zawodową jesteś pewnie lepiej obeznany niż my, więc z perspektywy marketingu chodzi o jedno: formularz zbiera tyle, ile potrzeba do decyzji „oddzwaniamy czy odsyłamy dalej”, a resztę omawiasz w rozmowie.

PolePo coWymagane?
Rodzaj sprawy (lista Twoich specjalizacji + „inna”)Pierwsze sito; „inna” trafia do osobnej kolejkitak
Etap (nic się jeszcze nie dzieje / dostałem pismo lub pozew / sprawa w toku / po wyroku)Pokazuje, czy to doradztwo, czy procestak
Czy biegnie termin wyznaczony przez sąd lub urząd? (tak, do kiedy / nie / nie wiem)Sprawy z terminem idą na oddzwonienie tego samego dniatak
Miasto lub sądOdsiewa sprawy spoza obszaru, w którym działasztak
Strona przeciwna (nazwisko lub nazwa firmy)Wstępna weryfikacja konfliktu interesów przed rozmową; opisz przy polu, po co pytaszopcjonalne
Preferowany kontakt i godzinyOsoba w sprawie rozwodowej może nie chcieć telefonu wieczorem w domutak
Opis sprawyNie dodawaj; zamiast niego pole „w jednym zdaniu, bez szczegółów i danych osób”nie

Ludzie i tak będą próbowali opisać wszystko, dlatego nad formularzem umieść jedno zdanie: „Nie opisuj tu szczegółów sprawy. Porozmawiamy o nich w rozmowie objętej tajemnicą zawodową”. To przy okazji sygnał, że traktujesz poufność poważnie, co w tej branży przekonuje bardziej niż jakiekolwiek hasło. Sam formularz i to, co dzieje się po kliknięciu „wyślij”, to typowy obszar optymalizacji konwersji: na stronie z podziękowaniem napisz, kto oddzwoni, w jakim czasie i z jakiego numeru, żeby klient nie zignorował połączenia, którego się nie spodziewa.

Czas odpowiedzi i sprawy spoza specjalizacji

Osoba z pilną sprawą często wysyła zapytanie do kilku kancelarii w ciągu jednego wieczoru. Ta, która oddzwoni pierwsza i powie, co trzeba zrobić do jutra, ma przewagę, której nie zrównoważy lepsza strona konkurencji. Jeśli nikt nie może oddzwaniać w ciągu kilku godzin, ustal dyżur choćby dla zapytań z zaznaczonym terminem.

Zapytania spoza specjalizacji nie są stratą, jeśli masz na nie gotową odpowiedź. Przygotuj listę trzech do pięciu zaufanych kancelarii z innymi specjalizacjami i odsyłaj do nich krótką, uprzejmą wiadomością. Klient zapamiętuje, że mu pomogłeś, a kancelarie, do których kierujesz sprawy, zaczynają odsyłać sprawy do Ciebie.

Kampania w wyszukiwarce dla kancelarii przegrywa najczęściej nie na stawkach, tylko na zapytaniach, na które w ogóle nie powinna się wyświetlać. Listę wykluczeń dodaj przed startem, a nie po pierwszym miesiącu. Ważny szczegół techniczny: słowa wykluczające w Google Ads nie obejmują automatycznie odmian i literówek, dlatego lista zawiera osobno „wzór”, „wzory” i „wzoru”.

Do skopiowania: darmowa, darmowe, darmowy, za darmo, bezpłatna, bezpłatne, bezpłatnie, nieodpłatna, gratis, wzór, wzory, wzoru, druk, pdf, doc, forum, studia, student, studenci, aplikacja, aplikant, egzamin, praca, oferty pracy, staż, zarobki, ile zarabia, kurs, szkolenie, kodeks, ustawa, dziennik ustaw, definicja, wikipedia, jak napisać, samemu, samodzielnie, krok po kroku

„Darmowa”, „bezpłatna” i „nieodpłatna” ściągają osoby szukające punktów nieodpłatnej pomocy prawnej. „Wzór”, „pdf”, „jak napisać” i „samemu” wpisują ci, którzy chcą poradzić sobie bez prawnika. „Studia”, „aplikacja”, „praca” i „zarobki” to studenci prawa i kandydaci do pracy, a „kodeks” i „ustawa” to szukanie tekstu przepisu. Nie wykluczaj natomiast „ile kosztuje”, „cena” i „koszt”: ktoś, kto pyta o koszt rozwodu z adwokatem, właśnie rozważa zlecenie.

Pozostałe ustawienia, które w tej branży robią różnicę:

  • Osobna kampania dla każdej specjalizacji. Przy wspólnym budżecie system wydaje pieniądze tam, gdzie najłatwiej o kliknięcie, a nie tam, gdzie sprawy są najwięcej warte. Osobne kampanie pozwalają też policzyć limit kosztu zapytania osobno dla spadków i osobno dla spraw karnych, bo honoraria są różne.
  • Frazy z rodzajem sprawy i miastem zamiast ogólnych. „Adwokat zachowek Wrocław” od razu mówi, o jaką sprawę chodzi i gdzie. Samo „adwokat” miesza wszystkie intencje, także studentów i ludzi szukających znajomego z nazwiska.
  • Lokalizacja według obecności. W ustawieniach lokalizacji wybierz kierowanie na osoby, które przebywają w danym obszarze, a nie także na te „zainteresowane” nim. Wyjątek: jeśli obsługujesz na przykład Polaków mieszkających za granicą w sprawach spadkowych, potrzebujesz właśnie tego drugiego ustawienia.
  • Harmonogram zgodny z odbieraniem telefonu. Jeśli w nocy nikt nie odbiera, nie płać za nocne kliknięcia w reklamę z numerem telefonu. W sprawach karnych odwrotnie: jeśli masz dyżur, noc może być najcenniejszą porą.
  • Raport wyszukiwanych haseł co tydzień przez pierwsze miesiące. To jedyne miejsce, w którym widać, za jakie zapytania naprawdę płacisz. Każde nowe hasło typu „forum” czy „kodeks” dopisz do wykluczeń.

Strony specjalizacji i artykuły prawnicze, które wygrywają z portalami

Portale prawne piszą ogólnie i dla całej Polski. Kancelaria wygrywa tam, gdzie portal nie ma czego powiedzieć: na zapytaniach łączących rodzaj sprawy z miastem i w tekstach pisanych z praktyki. W pozycjonowaniu SEO kancelarii potrzebne są trzy typy stron, które często się myli.

Typ stronyNa jakie zapytanie odpowiadaCo musi zawieraćTypowy błąd
Strona sprawy („Zachowek”, „Rozwód bez orzekania o winie”)„adwokat zachowek Wrocław”Z jakimi sytuacjami przychodzą klienci, przebieg, dokumenty, pierwszy kontaktTrzy akapity ogólników skopiowane z opisu działu prawa
Strona specjalizacji („Prawo spadkowe”)Ogólniejsze zapytania i nawigacjaKrótki opis i linki do stron spraw, zakres, czego kancelaria nie prowadziLista dwudziestu specjalizacji bez żadnej podstrony
Strona zespołu i profile prawnikówNazwisko prawnika, sprawdzanie kancelarii przed kontaktemTytuł zawodowy, izba, specjalizacje, prawdziwe zdjęcie, autorstwo artykułówZdjęcie stockowe z uściskiem dłoni zamiast ludzi, z którymi klient będzie rozmawiał

Strona-wizytówka z listą dwudziestu specjalizacji szkodzi podwójnie: klient nie wierzy, że jedna kancelaria jest równie dobra w sprawach karnych, prawie morskim i rozwodach, a wyszukiwarka nie ma podstrony, którą mogłaby pokazać na konkretne zapytanie. Zacznij od dwóch, trzech specjalizacji, w których honorarium jest najwyższe i w których naprawdę chcesz mieć więcej spraw.

Struktura artykułu prawniczego

Tematy prawne Google traktuje w swoich wytycznych dla oceniających jakość wyników jako obszar, w którym błąd może komuś realnie zaszkodzić, więc szczególnie liczy się to, kto tekst napisał i czy jest aktualny. Artykuł, który ma szansę z portalem, wygląda zwykle tak:

  1. Odpowiedź na pytanie z tytułu w dwóch, trzech zdaniach, bez wstępu o tym, jak ważny jest temat.
  2. Data publikacji, data ostatniej aktualizacji i zdanie „stan prawny na dzień…”.
  3. Autor z imienia i nazwiska, tytuł zawodowy (adwokat, radca prawny), specjalizacja i link do profilu.
  4. Wyjątki i niuanse, czyli to, czego portal nie napisze, bo nie prowadzi spraw: jakich dokumentów najczęściej brakuje, o co klienci pytają na pierwszym spotkaniu, gdzie sprawy się zwykle komplikują.
  5. Sekcja „kiedy możesz to zrobić sam, a kiedy potrzebujesz prawnika” z konkretnymi sygnałami.
  6. Co przygotować przed konsultacją i jak się umówić.

Taka budowa pomaga też w widoczności w odpowiedziach narzędzi AI, które chętniej przytaczają teksty z jasną odpowiedzią na początku i rozpoznawalnym autorem.

Pułapka: artykuły zamówione u copywritera albo wygenerowane przez AI i opublikowane bez weryfikacji prawnika. Mechanizm szkody jest prosty: tekst z błędnym terminem lub nieaktualnym przepisem jest podpisany nazwiskiem adwokata, czytelnik działa na jego podstawie, a odpowiedzialność wizerunkowa (i potencjalnie zawodowa) spada na kancelarię, nie na autora szkicu.

Prowadź prosty rejestr: adres artykułu, akty prawne, na których się opiera, data ostatniej weryfikacji, kto weryfikował. Po każdej zmianie przepisów filtrujesz rejestr i wiesz, które teksty trzeba przejrzeć, zamiast liczyć na to, że ktoś sobie przypomni.

Reklama adwokata i radcy prawnego: sformułowania, które obronią się przed rzecznikiem

Zasady etyki adwokackiej i radcowskiej co do zasady pozwalają informować o działalności kancelarii, ale źle widzą zachęcanie, porównywanie się z innymi, obiecywanie wyniku i chwalenie się wygranymi sprawami czy nazwiskami klientów. Szczegóły różnią się między samorządami i zmieniają uchwałami, więc źródłem prawdy jest aktualna wersja zasad Twojej izby, nie ta tabela ani agencja. Poniżej typowe sformułowania z reklam i stron, które widujemy, z oceną ryzyka.

SformułowanieRyzykoWersja bezpieczniejsza
„Najlepszy adwokat rozwodowy w Krakowie”wysokie„Adwokat, prawo rodzinne, Kraków”
„Skuteczniej niż inne kancelarie”wysokieUsuń; porównanie nic nie wnosi
„Odzyskamy Twoje pieniądze”wysokie„Prowadzimy sprawy o zapłatę i windykację należności”
„Wygrywamy zdecydowaną większość spraw”wysokie„Sprawy spadkowe prowadzimy od [rok]”
Logotypy klientów, „zaufali nam”sprawdźTylko po sprawdzeniu zasad samorządu i z pisemną zgodą klienta
„Zadzwoń teraz, pierwsza porada gratis”sprawdź„Pierwsza rozmowa, do 15 minut, służy ustaleniu, czy możemy pomóc”
„Prowadzimy sprawy o zachowek i dział spadku we Wrocławiu i okolicach”niskieBez zmian

Zasada: zanim opublikujesz tekst reklamy, wyobraź sobie, że czyta go rzecznik dyscyplinarny Twojej izby. Jeśli zdanie zawiera stopień najwyższy, porównanie, wynik albo wezwanie do pośpiechu, przepisz je na zdanie opisujące, czym się zajmujesz, gdzie i dla kogo.

Granice reklamy w tym zawodzie wyznaczają aktualne zasady samorządu zawodowego, więc sprawdź ich bieżące brzmienie. Notariusze i komornicy mają odrębne, zwykle bardziej restrykcyjne reguły.

Wizytówka Google kancelarii: kategorie, opinie i odpowiedzi bez łamania tajemnicy

W lokalnych wynikach wizytówka często jest pierwszym, co klient widzi, zanim w ogóle wejdzie na stronę. Kilka ustawień, które w kancelariach najczęściej są złe:

  • Kategoria główna zgodna z tytułem zawodowym (adwokat, radca prawny, kancelaria prawna), a w dodatkowych kategoriach te specjalizacje, które Google oferuje. Lista dostępnych kategorii zmienia się, więc wpisz w polu kategorii rdzeń słowa i sprawdź podpowiedzi.
  • Nazwa bez dopisków. Dopisanie „Rozwody Spadki Kraków” do nazwy kancelarii, jeśli nie jest częścią jej prawdziwej nazwy, narusza wytyczne Google i może skończyć się zawieszeniem profilu.
  • Godziny zgodne z odbieraniem telefonu. Jeśli przyjmujesz tylko po umówieniu, napisz to w opisie, a godziny ustaw na czas, w którym ktoś odbiera.

Te ustawienia to podstawa pozycjonowania wizytówki Google, ale najwięcej szkód widzimy w opiniach. Regulamin Google zabrania oferowania korzyści za opinie i proszenia o nie tylko zadowolonych klientów, więc prośbę wysyłasz wszystkim po zakończeniu sprawy. Trudniejsza jest odpowiedź. Odpowiedź typu „Dziękujemy, Pani Anno, za zaufanie w sprawie rozwodowej” potwierdza publicznie, że ta osoba była klientką i jakiej sprawy dotyczyła. Nawet jeśli autorka sama to napisała, Ty nie powinieneś tego potwierdzać.

Do skopiowania: „Dziękujemy za opinię. Ze względu na tajemnicę zawodową nie komentujemy publicznie żadnych spraw ani nie potwierdzamy, czy dana osoba korzystała z pomocy kancelarii. Jeśli chce Pan/Pani porozmawiać, zapraszamy do kontaktu pod numerem [telefon]. [Nazwa kancelarii]”

Używaj tej samej odpowiedzi pod opiniami pozytywnymi i negatywnymi. Jeśli pod pochwałami piszesz ciepło, a pod krytyką sucho, różnica sama zdradza, kto był klientem. Pod negatywną opinią nie prostuj faktów, nawet gdy autor mija się z prawdą. Jeśli opinia narusza zasady platformy, na przykład pochodzi od osoby, która nigdy nie była klientem, zgłoś ją przez narzędzie Google do zgłaszania opinii, zamiast dyskutować publicznie.

Obsługa prawna firm: kiedy polecenia i LinkedIn dają więcej niż Google Ads

Przedsiębiorca rzadko szuka stałego prawnika w wyszukiwarce. Najczęściej pyta księgową albo znajomego z branży. Wartość takiego klienta to abonament miesięczny razy liczba miesięcy współpracy plus sprawy dodatkowe, więc rachunek kanałów wygląda tu inaczej niż przy pojedynczych sprawach.

  • Jeśli większość przychodu daje stała obsługa firm, główny budżet kieruj w polecenia i rozpoznawalność, a Google Ads zostaw na sprawy incydentalne: spór, windykację, kontrolę, otrzymany pozew. To jedyne sytuacje, w których przedsiębiorca naprawdę szuka prawnika w Google.
  • Biura rachunkowe to najkrótsza droga do przedsiębiorców. Księgowa jest pierwszą osobą, którą klient pyta „znasz dobrego prawnika?”. Odwiedź kilka biur w okolicy, zaproponuj szybką ścieżkę konsultacji dla ich klientów albo wspólne spotkanie o zmianach w prawie pracy dla przedsiębiorców. Nie proponuj prowizji za polecenie klienta: w zawodach adwokata i radcy to obszar wysokiego ryzyka etycznego, więc zanim cokolwiek zaoferujesz, sprawdź zasady.
  • LinkedIn z profilu prawnika, nie tylko kancelarii. Ludzie śledzą ludzi. Krótki komentarz partnera do zmiany przepisu, z odpowiedzią na pytanie „co to znaczy dla mojej firmy”, czyta się inaczej niż komunikat kancelarii.
  • Newsletter o zmianach przepisów dla przedsiębiorców raz w miesiącu, w stałym układzie: co się zmienia, od kiedy, kogo dotyczy, co zrobić do tej daty. Sprawdza się, gdy masz kogo do niego zapisać (klienci, kontakty z LinkedIn, uczestnicy spotkań). Bez tej bazy lepiej zacząć od LinkedIn.

Jak mierzyć marketing kancelarii: zapytania kwalifikowane zamiast ruchu

Raport z sesjami, pozycjami i „zasięgiem” nie mówi, czy marketing zarabia. Kancelaria potrzebuje rozróżnienia między zapytaniem, zapytaniem kwalifikowanym i zleceniem, a tego żadne narzędzie analityczne nie zrobi samo, bo tylko prawnik wie, czy sprawa była trafiona.

Do skopiowania: kolumny arkusza zapytań: data · źródło (Google Ads / organiczne / wizytówka / polecenie / inne) · specjalizacja · kwalifikowane (tak/nie) · powód odrzucenia (inna dziedzina / inne miasto / darmowa porada / brak środków / przedawnienie / konflikt interesów) · zlecenie (tak/nie) · honorarium netto

Wypełnia go na bieżąco osoba, która odbiera zapytania. Po kilku miesiącach sama kolumna „powód odrzucenia” powie Ci więcej o tym, co poprawić, niż cały panel analityczny.

WskaźnikJak liczyćCo zrobić, gdy jest zły
Odsetek zapytań kwalifikowanychKwalifikowane ÷ wszystkie, osobno dla każdego źródłaUzupełnij wykluczenia, dopisz na stronach, czego nie prowadzisz, dodaj pola do formularza
Koszt zapytania kwalifikowanego (Ads)Wydatki kampanii ÷ zapytania kwalifikowane z niejPorównaj z limitem ze wzoru; wytnij frazy ogólne, zawęź lokalizację i harmonogram
Odsetek zapytań kończących się zleceniemZlecenia ÷ zapytania kwalifikowaneProblem leży zwykle w obsłudze, nie w marketingu: czas oddzwonienia, przebieg pierwszej rozmowy, sposób przedstawienia wynagrodzenia
Czas do pierwszego kontaktuGodziny od wpłynięcia zapytania do rozmowyWprowadź dyżur dla zapytań z terminem i automatyczną odpowiedź z informacją, kiedy oddzwonisz
Wyświetlenia stron spraw (Search Console)Wyświetlenia i kliknięcia dla każdej podstronyWyświetlenia rosną, a zapytań brak: strona nie przekonuje albo pojawia się na zapytania informacyjne
Połączenia z wizytówkiStatystyki profilu w GoogleSprawdź kategorie, godziny, zdjęcia i to, jak wyglądają odpowiedzi na opinie

Zanim zlecisz marketing kancelarii: autoaudyt w 15 minut i pytania do agencji

Te kontrole zrobisz sam, potrzebujesz najwyżej dostępu do konta Google Ads. Pełniejszy przegląd, z analizą konkurencji w Twoim mieście, to zakres audytu marketingowego.

Co sprawdzićJak wygląda dobrzeTypowy błąd
Wpisz w oknie prywatnym „[rodzaj sprawy] [miasto]”Pojawia się Twoja strona tej sprawy lub wizytówkaStrona główna z listą wszystkiego albo w ogóle nic
Otwórz stronę sprawy na telefonieNumer klikalny, w pierwszym ekranie opis sprawy i pierwszego kontaktuFormularz na samym dole, numer zapisany jako obrazek
Wypełnij własny formularzPyta o rodzaj sprawy, etap i termin, mówi, kto i kiedy oddzwoniJedno pole „wiadomość” i komunikat „dziękujemy”
Otwórz trzy artykuły z blogaAutor z tytułem zawodowym, data, stan prawny na dzieńAutor „admin”, brak dat, tekst sprzed kilku zmian przepisów
Przeczytaj odpowiedzi na opinie w wizytówceJeden neutralny szablon, bez imion i rodzaju sprawy„Dziękujemy za zaufanie w sprawie o alimenty”
Raport wyszukiwanych haseł z ostatnich 30 dniHasła opisują sprawę i miasto„wzór”, „darmowa porada”, „kodeks”, „aplikacja adwokacka”

Pytania do agencji przed podpisaniem umowy

  • Kto pisze teksty prawne i kto je weryfikuje? Dobra odpowiedź: agencja przygotowuje szkic i strukturę, prawnik kancelarii weryfikuje i podpisuje. Alarmująca: „nasi copywriterzy znają się na prawie” albo „mamy własny proces z AI i korektą”.
  • Co dokładnie będzie w raporcie miesięcznym? Alarmująca odpowiedź to sesje, pozycje i wyświetlenia bez liczby zapytań w podziale na specjalizacje i źródła.
  • Jaka lista wykluczeń trafi do kampanii pierwszego dnia i jak często przeglądacie wyszukiwane hasła? Alarmująca: „algorytm sam się nauczy” albo propozycja kampanii, w której nie zobaczysz, na jakie zapytania wyświetla się reklama.
  • Na kogo będą założone konta Google Ads, Analytics i wizytówki? Muszą należeć do kancelarii, a agencja dostaje dostęp. Konto założone na agencję to problem w dniu, w którym zechcesz zmienić wykonawcę.
  • Jak sprawdzacie zgodność reklam z zasadami etyki zawodowej? Dobra odpowiedź: lista zakazanych sformułowań i akceptacja każdego tekstu przez kancelarię. Alarmująca: zdziwienie pytaniem albo „to już Państwa sprawa”.
  • Ile specjalizacji proponujecie na start i dlaczego te? Alarmująca: wszystkie naraz, bez związku z tym, gdzie kancelaria zarabia najwięcej.
  • Co obiecujecie w pierwszych miesiącach? Gwarancja „pierwszego miejsca w Google” albo konkretnej liczby klientów to sygnał, żeby nie podpisywać. Nikt nie kontroluje wyników wyszukiwania, a agencja, która to obiecuje, będzie też skłonna obiecywać w Twoich reklamach.
  • Skąd będą pochodzić linki i opinie? Alarmująca: pakiety linków z sieci stron zapleczowych, „pomoc w zdobywaniu opinii” bez wyjaśnienia, na czym polega.
Doświadczenie w branży

Kancelaria Adwokacka Wołczkiewicz

Działania SEO

Odpowiadamy za pozycjonowanie kancelarii na frazy specjalizacyjne oraz widoczność lokalną.

Najczęstsze pytania

Zanim napiszesz do nas

Czy jako adwokat lub radca prawny mogę w ogóle prowadzić kampanie Google Ads?

Samorządy zawodowe co do zasady dopuszczają informowanie o działalności kancelarii, więc problemem rzadko jest sam kanał, częściej treść. Reklama z tekstem „Adwokat, sprawy spadkowe, Wrocław. Zachowek, dział spadku, stwierdzenie nabycia” jest informacją. Reklama z tekstem „Najskuteczniejszy adwokat, odzyskamy Twój spadek” zawiera porównanie i obietnicę wyniku. Zasady adwokatów i radców różnią się w szczegółach i bywają zmieniane uchwałami, dlatego przed startem przeczytaj aktualną wersję swojego zbioru zasad etyki, a w razie wątpliwości zapytaj w izbie. Odpowiedzialność dyscyplinarna jest Twoja, nie agencji.

Bezpłatna pierwsza konsultacja: dawać ją czy nie?

Bezpłatna konsultacja zwiększa liczbę zapytań, ale przyciąga też osoby, które chcą jednej darmowej porady i nie planują zlecenia. Płatna zmniejsza liczbę zapytań, za to zgłaszają się ludzie gotowi zapłacić. Rozwiązanie pośrednie, które dobrze się sprawdza w praktyce: krótka bezpłatna rozmowa telefoniczna, w której ustalasz tylko, czy sprawa mieści się w Twojej specjalizacji i jakie są dalsze kroki, a merytoryczna konsultacja jest płatna. Cokolwiek wybierzesz, napisz na stronie wprost, co obejmuje pierwsza rozmowa, ile trwa i czego na niej nie będzie.

Ile powinienem wydać na Google Ads na start?

Nie zaczynaj od kwoty, tylko od dwóch liczb: ile maksymalnie możesz zapłacić za jedno zapytanie (wzór jest na tej stronie) i ile kosztuje kliknięcie w Twoich frazach w Twoim mieście, co pokaże Planer słów kluczowych w Google Ads. Budżet testowy powinien wystarczyć na tyle kliknięć w jednej specjalizacji, żeby pojawiło się kilkanaście zapytań, bo z trzech nie wyciągniesz żadnych wniosków. Nie uruchamiaj kampanii, jeśli w najbliższych tygodniach nie masz mocy przerobowych na nowe sprawy. Zapytanie, na które odpowiesz po tygodniu, to wyrzucone pieniądze.

Kiedy pozycjonowanie kancelarii zacznie przynosić zapytania?

Nikt uczciwy nie poda Ci terminu, bo zależy on od konkurencji w mieście, historii domeny, liczby i jakości podstron oraz tempa, w jakim kancelaria akceptuje teksty. To ostatnie bywa największym hamulcem: plan treści stoi, bo artykuły czekają tygodniami na weryfikację partnera. Najpierw zobaczysz wzrost wyświetleń podstron specjalizacji w Search Console, dopiero później zapytania. Jeśli potrzebujesz zapytań w najbliższym miesiącu, uporządkuj wizytówkę Google i uruchom wąską kampanię w wyszukiwarce, a SEO traktuj jako inwestycję, która z czasem zmniejsza zależność od płatnych kliknięć.

Czy mogę prosić klientów o opinie w Google?

Regulamin Google pozwala prosić o opinie, ale zabrania oferowania za nie korzyści i wybiórczego proszenia tylko tych klientów, którzy będą zadowoleni. Dlatego prośba powinna trafiać do wszystkich klientów po zakończeniu sprawy, w tej samej formie, bez rabatu czy upominku. Nie wysyłaj jej w trakcie sporu ani po przegranej rozprawie. Sprawdź też, czy zasady Twojego samorządu nie przewidują w tej kwestii dodatkowych ograniczeń. Nigdy nie kupuj opinii ani nie proś znajomych o wpisy: to łamie regulamin platformy, a w zawodzie zaufania publicznego jest też ryzykiem dyscyplinarnym.

Czy artykuły na stronę może pisać copywriter albo AI?

Może powstać szkic, ale nie gotowy tekst. Copywriter lub narzędzie AI dobrze porządkują strukturę i język, natomiast myli się w terminach, przytacza nieaktualne przepisy i nie odróżnia reguły od wyjątku. Tekst idzie do publikacji dopiero po weryfikacji przez prawnika, który się pod nim podpisuje z imienia i nazwiska. Jeśli agencja proponuje kilkanaście artykułów miesięcznie, a kancelaria nie ma czasu ich czytać, lepiej zamówić trzy i sprawdzić każdy, niż publikować teksty, za które pod Twoim nazwiskiem nikt nie odpowiada.

Jak pokazać doświadczenie kancelarii, skoro nie powinno się chwalić wygranymi sprawami?

Opisuj rodzaje spraw i problemów, a nie wyniki. Zamiast „wygraliśmy sprawę o zachowek na 300 tys. zł” napisz, z jakimi sytuacjami w sprawach spadkowych zgłaszają się klienci, na czym zwykle polega spór i jak wygląda postępowanie krok po kroku. Doświadczenie widać też w szczegółach: jakie dokumenty najczęściej brakują, o co pytają klienci na pierwszym spotkaniu, ile etapów ma typowa sprawa. Nie podawaj danych, z których da się rozpoznać klienta, nawet zanonimizowanych tylko z nazwiska. W razie wątpliwości co do konkretnego opisu sprawdź aktualne zasady swojego samorządu.

Porozmawiajmy

Porozmawiajmy o marketingu dla Twojej firmy

Umów się na bezpłatną konsultację i sprawdź, jak wygląda plan działania dopasowany do Twojej branży.